Strona główna
Rolnictwo
Tutaj jesteś

Przyczepa samozbierająca czy prasa rolująca — co wybrać?

Przyczepa samozbierająca czy prasa rolująca — co wybrać?

Stoisz przed wyborem, czy kupić przyczepę samozbierającą, czy prasę rolującą do sianokiszonki i siana? Ten tekst pomoże Ci uporządkować najważniejsze argumenty. Dzięki temu łatwiej dopasujesz maszynę do swojego gospodarstwa i stylu pracy.

Czym różni się przyczepa samozbierająca od prasy rolującej?

Na pierwszy rzut oka obie maszyny wykonują podobną pracę, bo zajmują się zbiorami zielonek z łąk i pól. Różnica zaczyna się w momencie, gdy spojrzysz na sposób zbioru, formę paszy oraz organizację transportu i składowania. Przyczepa samozbierająca ładuje materiał luzem, a prasa rolująca formuje bele, które później trzeba owinąć i przewieźć.

Rolnicy często pytają, która maszyna lepiej sprawdzi się przy produkcji sianokiszonki dla bydła mlecznego, a która przy mniejszym stadzie i ograniczonym zapleczu magazynowym. Odpowiedź zależy od budynków, mocy ciągnika, liczby osób do pracy i wielkości użytków zielonych.

Budowa przyczepy samozbierającej

Typowa przyczepa samozbierająca ma z przodu zespół zbierający z podbieraczem, palcami i wałem tnącym, a z tyłu skrzynię ładunkową. W nowoczesnych modelach (np. Jumbo w wersji realnej, nie zabawkowej) spotkasz noże tnące, które siekają materiał na krótsze fragmenty. To duże ułatwienie przy skarmianiu TMR.

Ładunek przesuwają do tyłu łańcuchy z listwami lub podajniki rotacyjne. Skrzynia ma solidne burty i klapę tylną podnoszoną hydraulicznie. Dzięki temu można szybko rozładować dużą ilość zielonki w silosie lub pryzmie. Przyczepy często mają dwuosiowe zawieszenie i miękkie ogumienie, co ogranicza ugniatanie gleby.

Budowa prasy rolującej

Prasa rolująca pobiera materiał z pokosu przez podbieracz, a następnie formuje go w bele w komorze prasowania. W zależności od konstrukcji masz do wyboru komorę stałą lub zmienną, co wpływa na średnicę i zagęszczenie bel. W wielu gospodarstwach pracują prasy łańcuchowe lub walcowe, bo dobrze radzą sobie z sianokiszonką i sianem.

Po uformowaniu beli następuje jej owinięcie siatką lub sznurkiem, wyrzut na ziemię i dalszy proces – owinięcie folią, załadunek na przyczepę, transport oraz złożenie w miejscu składowania. Każdy z tych etapów wymaga sprzętu, który często już masz w gospodarstwie (ładowacz czołowy, ładowarka teleskopowa lub ciągnik z chwytakiem).

Forma i jakość paszy

Przyczepa samozbierająca daje paszę luzem. Taki materiał świetnie pasuje do żywienia na wóz paszowy, do karmienia bydła w dużych oborach i przy systemie TMR. Dobrze rozdrobniona zielonka ułatwia mieszanie z kukurydzą i śrutami. Dla stada o większej liczbie krów mlecznych ma to duże znaczenie.

Prasa rolująca produkuje bele sianokiszonki lub siana. Bele łatwo rozdzielić na partie, sprzedać sąsiadowi albo przewieźć na odległy od gospodarstwa punkt karmienia. Sprawdza się to w mniejszych stadach, gdzie magazynowanie luzem mogłoby prowadzić do nadmiernych strat.

Jak ocenić potrzeby gospodarstwa?

Nie ma jednej odpowiedzi dla każdego rolnika. Ta sama prasa rolująca będzie świetna na 20 hektarach łąk, a mniej wygodna przy 120 hektarach i dużym stadzie bydła. Zanim podejmiesz decyzję, dobrze przeanalizuj kilka obszarów związanych z Twoim gospodarstwem i planem rozwoju.

Wielkość i struktura użytków zielonych

Im większy areał łąk i lucerników, tym ważniejsza staje się wydajność zbioru oraz logistyka transportu. Przyczepa samozbierająca pozwala w jednym przejeździe zebrać i załadować sporą ilość materiału, a następnie od razu zawieźć go do gospodarstwa. Skraca to czas, w którym pasza leży na polu i traci wartość pokarmową.

Prasa rolująca będzie wygodna przy rozdrobnionej strukturze pól, gdzie dojazd do każdej działki jest trudny. Bele można zostawić na skraju łąki, a transport rozłożyć w czasie. To ułatwia pracę, kiedy dysponujesz mniejszą liczbą osób lub jednym ciągnikiem o umiarkowanej mocy.

Dostępna moc ciągników

Nowoczesne przyczepy samozbierające wymagają sporej mocy. Modele o dużej pojemności skrzyni potrzebują ciągnika powyżej 150 KM. Inaczej praca w trudnych warunkach terenowych staje się uciążliwa, a zużycie paliwa rośnie. Dla gospodarstwa z jednym mocnym ciągnikiem taka inwestycja bywa uzasadniona.

Prasy rolujące mają zwykle niższe wymagania mocy w porównaniu z dużą przyczepą. Wiele popularnych modeli dobrze współpracuje z ciągnikami 80–120 KM. To ważne, jeśli bazujesz na starszym sprzęcie lub ciągnikach średniej mocy i nie planujesz szybkiej wymiany floty.

Organizacja pracy i liczba pracowników

Przy jednym operatorze i ograniczonej liczbie pracowników trzeba szczególnie dobrze zaplanować zbiory. Przyczepa samozbierająca łączy kilka zadań w jednym przejeździe. Zbierasz, siekasz i transportujesz ten sam ładunek. To dobry wybór tam, gdzie trudno znaleźć dodatkowe ręce do pracy w sezonie.

Prasa rolująca wymaga większej liczby operacji. Najpierw zbiór i belowanie, później owijanie, załadunek bel i ich przewóz. Do tego dochodzi ustawianie pryzm i porządkowanie placu. Jeśli masz w gospodarstwie pomoc rodziny, kilka ciągników oraz ładowacz czołowy lub ładowarkę teleskopową, taki podział zadań może być wygodny.

Gdzie lepiej sprawdzi się przyczepa samozbierająca?

Przyczepa samozbierająca jest często wybierana przez gospodarstwa nastawione na produkcję mleka na większą skalę. Stado liczące kilkadziesiąt lub kilkaset krów, obora z wozem paszowym, stały plan żywienia – w takim układzie pasza luzem daje sporą przewagę. Łatwo ją ugniatasz w silosie i pobierasz czołownicą lub ładowarką.

Duże znaczenie ma też odległość pól od gospodarstwa. Przyczepa, która od razu wiezie materiał do domu, ogranicza ruch zestawów transportowych. Nie musisz organizować dodatkowych przyczep do bel i wielu przejazdów. To istotne zwłaszcza tam, gdzie pola leżą niedaleko zabudowań, a drogi dojazdowe są wąskie.

Żywienie TMR

Jeśli stosujesz w żywieniu mieszankę TMR, przyczepa samozbierająca staje się naturalnym wyborem. Siekany materiał z nożami w przyczepie miesza się później w wozie paszowym z kiszonką z kukurydzy i dodatkami mineralnymi. Dzięki temu krowy otrzymują jednorodną dawkę, co poprawia pobranie paszy.

Pasza luzem w silosie umożliwia precyzyjne dozowanie. Z jednego miejsca pobierasz paszę dla całego stada. Nie musisz rozrywać pojedynczych bel, co przy dużej obsadzie bydła generowałoby sporo pracy i strat. Przy dużym stadzie (np. 100–150 krów) różnica w czasie pracy jest bardzo wyraźna.

Logistyka i magazynowanie

Przyczepa samozbierająca wymaga odpowiedniego miejsca na silosy lub pryzmy. Jeżeli masz już betonowe płyty, ściany i możliwość dobrego ugniatania, inwestycja w przyczepę dobrze się wpisuje w istniejącą infrastrukturę. Koszt folii do okrycia pryzmy jest wtedy niższy w przeliczeniu na tonę paszy niż folii do bel.

Dla części rolników ważne jest także ograniczenie ruchu maszyn na podwórzu. Materiał trafia do jednego punktu, a ruch odbywa się po utwardzonej nawierzchni. Mniej trzeba manewrować ładowaczem, nie powstają wysokie stosy bel wokół gospodarstwa. Podnosi to bezpieczeństwo pracy.

Kiedy wybrać prasę rolującą?

Prasa rolująca jest bardzo elastyczna. Pozwala produkować bele sianokiszonki, siano i słomę. Dzięki temu jedna maszyna obsługuje kilka rodzajów pasz i ściółki. To ważne w gospodarstwach mniejszych, mieszanych lub tam, gdzie część produkcji idzie na sprzedaż.

Bele łatwo odsprzedać innemu rolnikowi lub firmie. Możesz też przewieźć je na odległą dzierżawę, gdzie nie ma pryzmy ani wjazdu dla dużej przyczepy. W takich warunkach prasa rolująca bywa wygodniejsza, bo pasza jest zamknięta w szczelnych jednostkach.

Bele sianokiszonki

Produkcja bel sianokiszonki dobrze sprawdza się przy mniejszym stadzie czy młodym gospodarstwie w fazie rozwoju. Do rozpoczęcia wystarczy odpowiednio wydajna prasa rolująca, owijarka oraz zwykłe przyczepy do transportu. Magazynowanie możesz zorganizować na utwardzonym placu lub skraju pola.

Bele dają też większą elastyczność czasową. Zbiór możesz rozdzielić na kilka dni, transport na kolejne, a skarmianie dopasować do potrzeb zwierząt. W razie nadwyżek łatwo sprzedać część bel bez konieczności wyładunku z silosu czy pryzmy.

Współpraca z usługodawcą

W wielu regionach działają firmy usługowe z prasami rolującymi i owijarkami. Jeśli nie chcesz na początku inwestować w drogi sprzęt, możesz zlecić belowanie i owijanie zewnętrznemu wykonawcy. Wtedy własna prasa może poczekać na moment, gdy stado i areał łąk się powiększą.

Przyczepy samozbierające są rzadziej spotykane w usługach. To zwykle inwestycja gospodarstw, które zbierają tylko na własne potrzeby. W sytuacji, gdy w Twojej okolicy łatwo wynająć usługę prasowania i owijania, bilans kosztów zakupu prasy rolującej wygląda inaczej niż w rejonie bez takich usług.

Koszty, finansowanie i leasing maszyn rolniczych

Kiedy znasz już swoje potrzeby, przychodzi moment liczenia kosztów. Sam zakup przyczepy samozbierającej bywa droższy niż zakup prasy rolującej, ale inaczej wyglądają koszty magazynowania, folii, robocizny i paliwa. Do tego dochodzi kwestia finansowania takiej inwestycji.

Dla wielu gospodarstw realnym rozwiązaniem jest leasing maszyn rolniczych. Firmy takie jak BPS Leasing finansują sprzęt niezbędny dla gospodarstva posiadającego NIP i REGON, w tym będącego czynnym podatnikiem VAT. Dotyczy to zarówno maszyn nowych, jak i używanych, co pozwala dobrać sprzęt do budżetu i skali produkcji.

Dobrze dobrana forma finansowania często decyduje, czy rolnik kupi przyczepę samozbierającą, czy postawi na prasę rolującą z usługami dodatkowymi.

Na co zwrócić uwagę przy analizie kosztów?

Porównując przyczepę samozbierającą i prasę rolującą, warto spojrzeć nie tylko na cenę katalogową maszyny. Znaczenie ma także liczba przejazdów po polu, koszt paliwa, robocizna, folia, straty paszy oraz zużycie ogumienia. Różnice dobrze pokazuje proste zestawienie:

Element Przyczepa samozbierająca Prasa rolująca
Forma paszy Luzem w silosie/pryzmie Bele sianokiszonki lub siana
Liczba operacji Zbiór i transport w jednym przejeździe Zbiór, belowanie, owijanie, transport bel
Zużycie folii Folia na przykrycie pryzmy Duża ilość folii do bel

Kiedy przeliczysz koszty na tonę suchej masy, może się okazać, że przy dużym stadzie bardziej opłaca się przyczepa i silos. Przy mniejszym gospodarstwie, bez własnej pryzmy, bele są wygodniejsze, mimo wyższego zużycia folii i większej liczby przejazdów z pola.

Leasing w praktyce

Firmy leasingowe, jak BPS Leasing, finansują nie tylko przyczepy samozbierające i prasy rolujące. W ofercie znajdują się także ciągniki rolnicze, kombajny, opryskiwacze, siewniki oraz wiele innych maszyn. Dzięki temu możesz zaplanować wymianę całej linii technologicznej zbioru i karmienia, nie tylko jednej maszyny.

Rolnik posiadający NIP i REGON, często będący czynnym podatnikiem VAT, może dobrać harmonogram spłat do sezonowości przychodów. To ułatwia inwestycje w sprzęt o większej wartości, bez nadmiernego obciążenia gotówki w gospodarstwie.

W ramach leasingu BPS finansowane są między innymi następujące maszyny rolnicze:

  • ciągnik rolniczy,
  • prasa rolująca,
  • przyczepa samozbierająca,
  • kombajn rolniczy,
  • ładowarka teleskopowa,
  • opryskiwacz,
  • rozsiewacz nawozów,
  • woz asenizacyjny.

Przed złożeniem wniosku warto przygotować podstawowe informacje o gospodarstwie i planowanej inwestycji. Przydają się dane o areale, strukturze upraw, liczbie zwierząt oraz dotychczas używanym sprzęcie. Dzięki temu doradca leasingowy może zaproponować rozwiązanie lepiej dopasowane do Twojej sytuacji.

Dla wielu gospodarstw średniej wielkości leasing jest sposobem na szybsze przejście z prasowania siana na sianokiszonkę w belach lub odwrotnie – z bel na zbiór przyczepą samozbierającą.

Przy wyborze między przyczepą samozbierającą a prasą rolującą liczą się także plany długoterminowe. Jeżeli wiesz, że chcesz rozwijać produkcję mleka i inwestować w wóz paszowy, bliżej Ci do przyczepy i silosów. Gdy myślisz o mniejszym, elastycznym gospodarstwie z możliwością sprzedaży bel, naturalnym wyborem staje się prasa rolująca finansowana z leasingu lub kupiona wspólnie z innym rolnikiem.

Wątek sprzętu dotyczy też maszyn towarzyszących. Przy przyczepie samozbierającej dobrze mieć mocny ciągnik, ładowacz czołowy lub ładowarkę do wybierania silosu oraz wóz paszowy. Przy prasie rolującej potrzebna jest owijarka, chwytak do bel i zwykłe przyczepy do transportu. Te elementy warto uwzględnić w planie inwestycyjnym i rozmowie z firmą leasingową.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czym różni się przyczepa samozbierająca od prasy rolującej pod względem formy paszy i sposobu zbioru?

Przyczepa samozbierająca ładuje materiał luzem, a prasa rolująca formuje bele, które później trzeba owinąć i przewieźć.

W jakich sytuacjach przyczepa samozbierająca jest lepszym wyborem dla gospodarstwa?

Przyczepa samozbierająca jest często wybierana przez gospodarstwa nastawione na produkcję mleka na większą skalę, ze stadem liczącym kilkadziesiąt lub kilkaset krów, oborą z wozem paszowym i stałym planem żywienia. Pasza luzem daje sporą przewagę w systemie TMR, a maszyna ta ogranicza ruch zestawów transportowych, gdy pola leżą niedaleko zabudowań.

Kiedy warto rozważyć zakup prasy rolującej zamiast przyczepy samozbierającej?

Prasę rolującą warto wybrać, gdy potrzebna jest elastyczność w produkcji bel sianokiszonki, siana i słomy, w gospodarstwach mniejszych, mieszanych lub gdy część produkcji idzie na sprzedaż. Sprawdza się też przy rozdrobnionej strukturze pól i kiedy dysponuje się mniejszą liczbą osób lub jednym ciągnikiem o umiarkowanej mocy.

Jakie są wymagania dotyczące mocy ciągnika dla przyczepy samozbierającej i prasy rolującej?

Nowoczesne przyczepy samozbierające o dużej pojemności skrzyni potrzebują ciągnika powyżej 150 KM. Prasy rolujące mają zwykle niższe wymagania mocy w porównaniu z dużą przyczepą, a wiele popularnych modeli dobrze współpracuje z ciągnikami 80–120 KM.

Na co zwrócić uwagę przy analizie kosztów zakupu i użytkowania tych maszyn?

Przy analizie kosztów warto spojrzeć nie tylko na cenę katalogową maszyny, ale także na liczbę przejazdów po polu, koszt paliwa, robociznę, koszt folii, straty paszy oraz zużycie ogumienia.

W jaki sposób leasing może pomóc w finansowaniu zakupu przyczepy samozbierającej lub prasy rolującej?

Dla wielu gospodarstw realnym rozwiązaniem jest leasing maszyn rolniczych. Firmy takie jak BPS Leasing finansują sprzęt niezbędny dla gospodarstwa posiadającego NIP i REGON, w tym będącego czynnym podatnikiem VAT, zarówno maszyn nowych, jak i używanych. Rolnik może dobrać harmonogram spłat do sezonowości przychodów.

Redakcja GBgroup

Jako redakcja gbgroup.com.pl z pasją piszemy o domu, budownictwie i ogrodzie. Dzielimy się naszą wiedzą, by każdy mógł stworzyć piękną i funkcjonalną przestrzeń wokół siebie. Skupiamy się na tym, by nawet skomplikowane tematy były zrozumiałe i inspirujące dla wszystkich czytelników.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?